Archiwum kwiecień 2005


kwi 30 2005 Helllooołł Ewrybady!!
Komentarze: 4

Witam wszystkich.
Nazywam się Tomek jestem chłopakiem Madzi. Własnie jest długi weekend więc siedze u niej w domku już od wczoraj i normlanie jest rzeźnia :))) Madzia w nocy powiedziała mi o blogu i myślałem że tu nie wiadomo co przeczytam a tu same dobre rzeczy o mnie.. :D  a tak to cały czas na mnie krzyczy :/ niedobra!!

Właśnie się patrzy na mnie i mówi "ale z Ciebie Czub!!" hmm czyżby?? no ale ona.. właśnie kochasz mnie Madziu??? no powiedz mi.. bo wiesz że ja Cie bardzo Kocham.. zawsze Cie kochałem i nigdy nie przestałem.. (nie czuje kiedy rymuje)

pauza...

Madzia się własnie na mnie rzuciła :D
a Tak swoją drogą.. fajny nik sobie wzieła... hehehe i mowi że wieczorem tak do mnie powie :P

kjpogf;lyvnere4ws56546sreg

To wyżej to moja Mysia napisała.. (tak mówie na Madzie) chciała mi klawiature zabrać bo mówi że tu jakieś pierdoły pisze.. :P nerwus z niej :D hehehe lubię ją denerwować..
Dobra teraz idziemy do wypożyczalni sobie po filma więc życze wszystkim miłego weekendu.. a ja idę ponapastować ją troche.. Ona to lubi!! :D

ps: Irek to cienias.. !! nie dorasta mi do pięt...  buehehe :P

ps 2: Madzia przeprasza że dawno nie komentowała waszych notek.. ale jest bardzo zajeta swoim kochanym Misiakiem Tomaszkiem :D:D:D:D i napewno nadrobi zaległości :P

ambiwalencja : :
kwi 23 2005 Już nie mogę się doczekać!!!
Komentarze: 18

Carnation mnie popędza więc piszę tę notkę :D:D hyhy...
matura ustna już za mną. ZDAŁAM z angielskiego i z polskiego.. na dwie czwóreczki :D po 75% kazda maturka :D jestem genialna :D

A nie bywam na blogach ostatnio bo spędzam dużo czasu z Tomkiem :) naprawdę się stara.. kochany jest bardzo.. chyba się w nim ponownie zakochuje.. ostatnio mnie troche zadziwia swoim zachowaniem..jak by złagodniał :D może wydoroślał.. pamietam jak kiedyś miał co chwila jakieś styki z kumplami ze szkoły.. czy z osiedla.. teraz nawet o tym nie wspomina a jak ich widzi to się nie odzywa..

Podszedł do nas ostatnio jeden chłopak, zaczął cos bluzgać na Tomka..  nie wiem o co mu chodziło.. ale nie wiedział na kogo się rzuca.. Tomek wykręcił mu ręke coś mu tam nagadał.. puścił go a ten po chwili się zmył.. dawniej ta sytuacja pewnie inaczej by sie potoczyła..
Kidyś Tomek często się bił.. sprowadzał swoich kumpli i szedł nakopać tym co im podpadli. Natomiast teraz.. jakoś wszystko w łagony sposób jest załatwiane.. Taki Tomek mi sie o wiele bardziej podoba :) a poza tym przy nim czuje sie bezpieczna.. bo ma na serio co pokazać pod koszulką :) i potrafi to wykorzystać :D:D hyhyhy mioooodziooo ;p;p;p

Znowu czuję się szczęśliwa :) Mam w nim oparcie teraz.. jakiego nigdy nie miałam ani u niego ani u Irka..
W długi weekend moi rodzice wyjeżdzają :D haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa i co bedzie i co bedzie?? bedzie jak w niebie :)

Już zaczynam wymyslać jak spędzimy te 3 dni i 2 noce sam na sam :) Bedzie się działo!! :D 
A  4 znowu matura :/ tym razem pisemna :/ :P

ambiwalencja : :
kwi 16 2005 blee.. :/
Komentarze: 16

Mało czasu - mało piszę..  :(

Matura za pasem, muszę się uczyć, Tomek mi pomaga :) chce jak najwięcej czasu ze mną spędzać .. stara się .. widzę jak się stara, podoba mi się to, ale nie chcę żeby przeze mnie miał inne problemy (w domku) więc Go wyganiam zawsze..a on myśli, że ja nie chcę z Nim przebywać :P Głupi!! :D hehe.. ale słodki :)

Poza tym mam dość.. chyba nikt mnie nie rozumie w tym domu!! Denerwuję się przed maturą..  tak jak inni moi znajomi z klasy .. dużo jem.. czy to jest jakiś objaw nerwów?? przecież jak się denerwujemy to nic nie jemy co nie?... rano wstaje zaczynam jeść i chociaż czuję się pełna.. to i tak jem :/ dalej jem i dalej...  Niedługo Tomek mnie znać nie będzie chciał.. bo będę troszkę...TROSZKĘ ...za gruba :D... hyhyhy.. chociaż teraz do najchudszych nie należe :P  
Niech szybko minie ta matura :P a wtedy sobie razem poćwiczymy.. i pospacerujemy..  tyle wolnego przede mną... byle do 19 maja :)

ambiwalencja : :
kwi 12 2005 i znowu czuję, że nie zasługuję...
Komentarze: 16

Tak jestem z Tomkiem .. i jak narazie nie żałuję..

co do tego, że jestem z kimś kogo kocham? hmm tego to jeszcze nie wiem. Kochałam Go kiedyś bardzo mocno, najmocniej na świecie... ale miłość ze mnie wygasła.. nie wiem czy cała, chcę z Nim być, jest wspaniały, uwielbiam Go, ale chyba na miłość musze jeszcze trochę zaczekać... czuję coś do Niego.. ale nie wiem czy to jest miłość!!

Dzisiaj dostałam sms'a od Irka
"Część Madziu. Widzę, że sobie jakoś radzisz po naszym rozstaniu, Widać 'T' ma dużo szczęścia, żeby taki skarb znowu mieć przy sobie.. szkoda że ja nie dbałem o ten skarb tak jak powinienem. buziaki:* "
Nie odpisałam, dałam mu tylko sygnałka, nie wiem skąd wie że jestem znowu z Tomkiem.
Czasami się czuję jak bym sie bawiła facetami, ale to nie ja, to Oni ze mną tak igrają, sprawiają, że moje uczucia wirują, i nie mogę się określić, a jak już wiem czego chcę i podejmuje decyzję, to w tedy do akcji wkraczają Faceci!! albo robią coś, albo nie robią nic.. i znów moje uczucia warjują..

Ostatnio ktoś mi uświadomił po podbnych słowach wypowiedzianych przeze mnie wyżej.. że "to wina facetów właśnie. Mają przed sobą taką kobietę jak Ty, walczą o nią.. i jak już ją zdobędą czują się wygrani, i myślą że nic nie muszą... bo przecież to trofeum już zdobyte.. no ale taka kobieta po jakimś czasie czuje się opuszczona, zaniedbana, i tak sobie jest.. niby z kimś ale i tak samotna.. w tedy przychodzi ktoś inny kto widzi tą kobietę, zaczyna jakoś walczyć o nią... i po jakimś czasie swoim urokiem ją zdobywa, lecz popełnia ten sam błąd .. z czasem zapomina o tym, że trzeba ją dopieścić.. trzeba o nią dbać, troszczyć się i uważać.. żeby nie została odebrana... przez kogoś innego!!" 

Wiecie kto jest autorem tych słów? .. właśnie Tomek.. tylko, że dopowiedział jeszcze na końcu " i ja tego błędu drugi raz nie popełnię :P"

Więc pamietajcie.. jeśli zależy wam na czymś.. i jak już to zdobędziecie.. to dbajcie o to tak.. jak byście dalej tego nie mieli.. walczcie.. i nigdy nie zapominajcie...

ambiwalencja : :
kwi 11 2005 Rozmooowaa..
Komentarze: 10

Niedziela Rano:

Spotkałam Tomka... przypadkiem... na ulicy... już widziałam jak zmierzał w moim kierunku jak tylko mnie zobaczył..

Rozmawialiśmy..

boziu.. ale Jego oczy były we mnie wlepione, aż mnie w pewnych momentach peszyło jego spojżenie :P tak głęboko mi patrzał w oczka.. umówiłam się z nim na wieczór...

Wieczorem:

Przyszedł po mnie, wpóściłam Go do domu bo jesczze gotowa nie byłam, zaczął rozmawiać z moją mamą. (Później się dowiedziałam, że obgadywali Irka hehehe)

Poszliśmy na nasze ulubione dawniej miejsce.. usiedlismy na kamieniu.. i zaczął się dialog...

T: I co? (uśmiech)
M: A co ma być ?? (szerszy uśmiech)
T: no nic ... chyba (uśmiech, uśmiech)
M: Chyba ..coś jednak jest (uciekanie wzrokiem)
T: a widzisz.. (uśmiech od ucha do ucha)
M: nie widze... :P
T: nie widzisz?  :>
M: nie widzę.... lecz czuje...
T: aaaa .... a co czujesz?
M: coś..
T: no to już dużo :)))))
M: no troche dużo.. :)
T: ...tęskniłem..
M: (chwila ciszy) ....... ja też
T: ..bolało...
M: wiem.. (smutna minka)
T: jak Ciebie nie było przy mnie..
M: oj.. (nie wiem co powiedzieć)
T: Ale już nie boli..
T: Gorzej będzie jak będę musiał Cię odprowadzić do domu i znowu się rozstać z Tobą...
M: ........oj przpraszam..
T: nie przepraszaj.. nie masz za co..
M: mam..
T: nie masz, Mysiu, to była moja wina..
M: hmm.. i moja również..
T: mojej było więcej...
M: nie bądź taki kochany, bo co raz gorzej się czuję..
T: oki już nie będę, obrażę się na Ciebie i nie będę się odzywać oki?
M: oki ..

...

T: Madziuuu..
M: hehehe.. nie wytrzymałeś... co?
T: myślisz że...
M: ... hmmm........ może...
T: tak?? :>
M: :P może..
T: u Ciebie MOŻE to zawsze TAK znaczyło
M: może... :P
T: no no.. ale powiedz tak czy nie?
M: .......a myślisz że hmm...  wiesz no...?
T: że co?
M: no wiesz...
T: że nie będzie tak jak kiedyś?
M: nio..
T: bo nie będzie....
....... będzie lepiej... ja sie o to postaram :P


M: (wzrok uniesiony w góre...) to MOŻE to znaczy TAK.. :P
T: ...wiedziałem... :)))))
M: hehe no no :P


T: (objął mnie i przytulił) Madziu..
M: noo.. ?? :>
T: A on był lepszy ode mnie???
M: Tomek noooo... a idź Ty!!
T: hehe oj no dobra dobra..

A potem już było o wiele lepiej :)))))))
Mówiłam, że sama za długo nie pobędę .. Ah ci faceci :P

Ps: Monia nie bij mnie prosze :P hyhy

ambiwalencja : :